Mapa Okręgów Konfederacji

Cytaty i powiedzenia Konfederatów

W tej Polsce, którą już można pogardzać i bezkarnie obrażać – wszystko, co mogę powiedzieć, to: odejdźcie! Wy, którzy zbudowaliście demokrację koleżków, którzy dbacie tylko o własne fortuny i zaszczyty, którzy ludzi sprowadzacie do rzędu cyfr w roczniku statystycznym, a Rzeczpospolitą do rodzinnego folwarku – odejdźcie! Zarówno ci, którym brakuje rozumu i charakteru, jak ci, którym brakuje uczciwości. Głupcy i złodzieje, miernoty i zaprzańcy, czepiający się obcych klamek, sprzedający za nędzne pieniądze. Jak kraj mogą wyciągnąć z błota ci, których nie obchodzi los współobywateli, a pogardliwy śmiechem reagują na samo słowo Ojczyzna? Dość. Nowych potrzeba nam rządów. Takich, co istotę programu potrafią zmieścić w trzech słowach, z których tylko jedno jest ważne: Przede wszystkim Polska - Leszek Moczulski
(Demokracja przeciw Demokracji - 1994 r.)

Graficznie poważnie i żartem

http://www.poniatowska.net/wordpress/wp-content/uploads/2011/01/pilsudski01.png

Sprawa dot. Adama Słomki i KPN-OP

STANOWISKO KPN W SPRAWIE KOMISJI ŚLEDCZEJ DS. AFERY HAZARDOWEJ

Stanowisko Konfederacji Polski Niepodległej
w sprawie komisji śledczej ds. afery hazardowej

 

Komisja śledczą powołuje się wówczas, gdy prokuratura może nie wyjaśnić sprawy do końca. Tu nasuwa się pytanie – jeśli zawodowi prawnicy (prokuratorzy) nie są w stanie wyjaśnić do końca danej sprawy, to czy są w stanie sprawę wyjaśnić amatorzy (śledcza komisja sejmowa).

W dniu 1 października 2009 roku „Rzeczpospolita” ujawniła podsłuchy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, z których wynikało, że biznesmen branży hazardowej Ryszard Sobiesiak zabiegał u czołowych polityków Platformy Obywatelskiej o korzystne dla siebie zmiany w ustawie hazardowej. W ciągu siedmiu dni od ujawnienia podsłuchu do dymisji podaje się kilku czołowych polityków PO, a niektórych premier dymisjonuje osobiście.  Premier zapowiedział również odwołanie szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który wykrył aferę. 4 listopada 2009 roku sejm powołał komisję śledczą do zbadania, czy była afera w zmianie ustawy hazardowej, czy też nie było afery. Przewodniczącym komisji został poseł PO, Mirosław Sekuła, jego zastępcą Bartosz Arłukowicz z lewicy. Komisja nie zgodziła się, aby drugim zastępcą przewodniczącego był poseł z PiS. Pierwsza wersja zakładała, że komisja zakończy prace do końca lutego 2010 roku. Termin ten był dwukrotnie przedłużany.

W drugiej połowie stycznia 2010 roku komisja przesłuchała liderów PO, w tym Zbigniewa Chlebowskiego, Grzegorza Schetynę, Zbigniewa Drzewieckiego, a w lutym Marcin Rosoła, i ujawniającego aferę Mariusza Kamińskiego. Główny lobbysta, Ryszard Sobiesiak stanął przed komisją 11 lutego. Pełnomocnik Sobiesiaka zażądał, aby wykluczyć z komisji śledczej Zbigniewa Wassermanna z PiS. Przez ponad godzinę Sobiesiak przekonywał komisję, że jest prostym, uczciwym i nie wadzący nikomu człowiekiem, który do swojego majątku doszedł ciężką pracą, zaczynając od zera. Świadek przedstawił się jako gnębiony przez urzędników, polityków i opluwany przez dziennikarzy, których nazwał „swałocz”. Groził sądem wszystkim tym, którzy o nim mówią nie tak, jak by on sobie tego życzył. Totalnej krytyce poddał Mariusza Kamińskiego, który wykrył aferę hazardową – to wszystko przeczytał z kartki.

Po przeczytaniu przez Sobiesiaka usprawiedliwiającego pisma, komisja zaplanowała postawić świadkowi szereg pytań. Natomiast Sobiesiak zastosował metodę Rywina i nie odpowiadał na żadne pytanie. Stał się bardziej rozmowny, gdy komisja utajniła przesłuchanie.

Mariusz Kamiński w czasie przesłuchania powiedział o Sobiesiaku, że w połowie lat 90. interesował się nim Urząd Ochrony Państwa, był wówczas podejrzany o pranie brudnych pieniędzy. Nieco późnij Sobiesiakiem interesowała się policja – chodziło o zbyt częste kontakty ze zorganizowaną grupa przestępczą, a także korumpowanie wrocławskich urzędników Agencji Rozwoju Regionalnego – argumentował Kamiński.

Komisja hazardowa przerwała pracę na trzy miesiące i wznowiła ją dopiero w dniu 7 lipca 2010 roku. Przerwa spowodowana była katastrofą samolotu pod Smoleńskiem i wyborami prezydenckimi. Również w tym dniu Mirosław Sekuła zapowiedział, że wkrótce przedstawi projekt raportu komisji. 15 lipca przewodniczący komisji przedstawił wstępny projekt raportu prac komisji. W projekcie raportu, który nie da się nazwać inaczej jak raportem groteskowym, Sekuła stwierdził, że zeznania polityków PO są całkowicie wiarygodne,  spójne i znajdują potwierdzenie w zebranych materiałach dowodowych, w tym również innych światków (Sobiesiaka). Przewodniczący komisji krytycznie ocenił w projekcie raportu zeznania M. Kamińskiego. Stwierdził jednoznacznie, że jego zeznania są teorią hipotetyczną, a przecieku z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie było, ponieważ nie jest to poparte żadnymi materiałami dowodowymi. Opozycyjni członkowie komisji nie zaakceptowali stronniczego projektu sporządzonego przez M. Sekułę.

5 sierpnia 2010 roku Sekuła przedstawił końcowe sprawozdanie komisji śledczej, które zostało przyjęte przez członków komisji. Przeciwni byli opozycyjni członkowie komisji, z PiS i lewicy. Po przyjęciu sprawozdania członkowie komisji zapowiedzieli złożenie na piśmie zdań odrębnych, w tym również przewodniczący komisji M. Sekuła, który sprawozdanie przygotował. Członkowie komisji z PiS i lewicy określili sprawozdanie przedstawione przez przewodniczącego komisji Mirosława Sekułę jako niechlujne i żenujące. – To wstyd – powiedział B. Arłukowicz. 30 września sejm ma przyjąć sprawozdanie komisji śledczej do zbadania afery hazardowej.

 

Konfederacja Polski Niepodległej postuluje:

- po pierwsze, nie powoływać już więcej sejmowych komisji śledczych, ponieważ niektórzy posłowie kompromitują swym zachowaniem powagę parlamentu. Parlamentarzyści mają stanowić prawo, a często to prawo łamią. I to wszystko za pieniądze podatnika;

- po drugie – jeśli wszystkie kontrole Najwyższej Izby Kontroli, w czasie kiedy jej prezesem był Mirosław Sekuła, zostały tak przeprowadzane, jak prowadzone było postępowanie Komisji Śledczej, to należy te kontrole przeprowadzić ponownie;
- po trzecie, należy zastanowić się, czy zamiast stale poprawiać i udoskonalać ustawę hazardową (Ustawę z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych Dz.U. 1992 nr 68 poz. 341), nie lepiej zakazać hazardu w Polsce. Nie ma żadnego istotnego powodu, dla którego hazard miałby być dopuszczalny. Hazard staje się trzecim po alkoholizmie i narkomanii uzależnieniem Polaków i jest przyczyną nieszczęść ludzkich, których nie zrekompensują żadne wpływy do budżetu. Ponadto, co może najistotniejsze, hazard jest źródłem nielegalnych dochodów organizacji przestępczych i z tego powodu zgoda na jego istnienie zagraża bezpieczeństwu państwa.

 

Kraków, wrzesień 2010 r.

Przewodniczący

Konfederacji Polski Niepodległej

Władysław Borowiec

 

stat4u

Facebook 
Picasa 
YouTube 
YSocial - Copyright © 2011