STANOWISKO KPN W SPRAWIE AGRESJI NA GRUZJĘ
Stanowisko KPN w sprawie agresji na Gruzję
Już w Starożytnej Grecji w okresie Igrzysk Olimpijskich przerywano wszelkie wojny. W roku 2008 stało się zupełnie inaczej. W chwili rozpoczęcia się Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, wybuchł zbrojny konflikt pomiędzy Federacją Rosyjską a Gruzją. Oznacza to, że na Kaukazie rozpoczęła się regularna wojna. Rosja czuje się pewnie i bezkarnie demonstruje swoje siły i ostatecznie zdecydowała się rzucić ogromne siły na niewielką Gruzję. Stało się tak dlatego, że Gruzja odważyła się wreszcie zaprowadzić porządek konstytucyjny na swoim terytorium. Lotnictwo rosyjskie zaatakowało terytorium Gruzji, mimo że Gruzja nie atakowała terytorium Rosji.
W roku 2008 Rosja napadła na Gruzję, w roku 1979 na Afganistan, w roku 1968 na Czechosłowacją, w roku 1956 na Węgry, we wrześniu 1939 roku na Polskę, w grudniu 1939 na Finlandię, a w roku 1940 anektowała państwa bałtyckie.
Do tej pory wspólne stanowisko wydali tylko prezydenci czterech państw: Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Te cztery państwa w przeszłości odczuły, co znaczy operacja pokojowa realizowana przez były Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich a dzisiaj Federację Rosyjską.
Oczekujemy stanowczej reakcji Unii Europejskiej, NATO, Organizacji Narodów Zjednoczonych i Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Można być pewnym, że MKOL będzie milczał. Było błędem przyznanie Igrzysk Olimpijskich Berlinowi w roku 1936, Moskwie w roku 1980 i Pekinowi w roku 2008 i dlatego, by więcej takich błędów nie popełniać, należy cofnąć przyznanie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2014 roku Soczi (Rosja).
Państwa „starej” Unii Europejskiej i „starego” NATO tradycyjnie milczą, aby nie drażnić Rosji. Milczą tak, jak kraje zachodnie milczały w przeszłości, by nie drażnić III Rzeszy.
Wiceminister niemieckiego MSZ oświadczył, że „Gruzja atakując Południową Osetię złamała międzynarodowe prawo”, jednocześnie uznając całkowitą rację Rosji. Można tylko do tego dodać, że Niemcy i Rosjanie kolejny raz dzielą Europę między siebie, a wszyscy wiemy, jak to się skończyło.
Rosyjski atak na Gruzję to tylko swoisty test sprawdzający, jaka będzie reakcja stanów Zjednoczonych oraz NATO i czy ograniczy się tylko do ustnych deklaracji. Wynik tego testu będzie decydującym znakiem ostrzegawczym dla polskiej polityki obronnej, bo dzisiaj Gruzja , jutro Ukraina, a pojutrze Polska.
Dlatego Konfederacja Polski Niepodległej domaga się od władz Rzeczypospolitej Polskiej podjęcia wobec Federacji Rosyjskiej zdecydowanych kroków, także w przypadku niezdecydowanego stanowiska Unii Europejskiej, NATO i Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Kraków, 9 sierpnia 2008 r.
Konfederacja Polski Niepodległej









